169. PIELGRZYMKA
W HISTORII NASZEJ PARAFII
DO SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ ZWYCIĘSKIEJ W BRDOWIE
(6 października)

 

Resized_20211006_101209.jpeg
Resized_20211006_101122.jpeg
Resized_20211006_085234.jpeg
MODLITWA
DO ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA
 
Święty Michale Archaniele!
Wspomagaj nas w walce,
a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną.
Oby go Bóg pogromić raczył,
pokornie o to prosimy,
a Ty, Wodzu niebieskich zastępów,
szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą,
mocą Bożą strąć do piekła. Amen. 
DSC_5797.JPG

Misjonarz Miłosierdzia

i Apostoł Kazachstanu 

bł. ks. Władysław Bukowiński wśród nas

"Dziękuję Bogu, że tu jestem.

Jestem właściwym człowiekiem na właściwym miejscu".

                                                               (bł. ks. W. Bukowiński)

    7 października 2018 r. w dniu odpustu ku czci Matki Bożej Różańcowej gościliśmy w naszej wspólnocie ks. dr. Jana Nowaka z Krakowa – postulatora procesu beatyfikacyjnego ks. Władysława Bukowińskiego, który uroczyście przekazał naszej parafii relikwie tego błogosławionego kapłana. Świadectwo o życiu i posłudze apostoła Kazachstanu, jakie złożył nasz Gość, było bardzo wymowne, wręcz wstrząsające. Pokazywało heroiczność cnót kapłana, który głosił Ewangelię w trudnych czasach prześladowania Kościoła na Wschodzie. Warto poznać sylwetkę tego niezłomnego kapłana.

    Ksiądz Władysław Bukowiński urodził się 22 grudnia 1904 r. w Berdyczowie na ziemi kijowskiej w rodzinie głęboko katolickiej, z żywymi tradycjami patriotycznymi. Dzieciństwo i młodość spędził w Polsce. Przebywał w Opatowie, w Żmerynce na Podolu, a od 1914 r. uczęszczał do polskiego gimnazjum w Płoskirowie. Jego rodzina często zmieniała miejsce zamieszkania. W 1920 r. przybył do Krakowa, gdzie eksternistycznie zdał maturę i rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim (aktywnie działał w Akademickim Kole Kresowym). W 1926 r. otrzymał tytuł magistra prawa i w tym samym roku wstąpił do seminarium duchownego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wtedy ciężko zachorował na gruźlicę, leczył się, ale ukończył seminarium. Święcenia kapłańskie otrzymał w katedrze krakowskiej na Wawelu 8 czerwca 1931 r. Potem pracował jako katecheta w gimnazjum w Rabce, a od 1935 r. był wikariuszem i katechetą w Suchej Beskidzkiej. Na własne życzenie wyjechał na Kresy Wschodnie, gdzie został proboszczem katedry w Łucku. Sumiennie wykonywał swoją posługę, służył potrzebującym, niósł pomoc i pokrzepienie. W 1940 r. został aresztowany za pomoc zesłańcom. W czerwcu 1941 r. cudem uniknął śmierci w czasie likwidacji łuckiego więzienia przez NKWD. Stał w szeregu rozstrzeliwanych, jednak sowieckie kule w niezrozumiały sposób go ominęły. […] W kolejnych latach wojny, prócz zwykłej pracy kapłańskiej, pomagał polskiej ludności uciekającej przed mordami ze strony UPA, wspierał ukrywających się Żydów, utworzył także szpital dla chorych jeńców sowieckich w przylegającym do katedry klasztorze. Jego życie to pasmo cierpień, oskarżeń, prześladowań, okrutnego traktowania przez miejscowe władze.
    W 1945 r. został ponownie aresztowany i oskarżony o zdradę władzy radzieckiej na rzecz Watykanu i za nielegalną działalność duszpasterską został skazany na 10 lat karnych obozów pracy. W łagrach, po wyczerpującej, kilkunastogodzinnej pracy, odwiedzał chorych w szpitalu, umacniał współwięźniów w wierze, niósł nadzieję, udzielał sakramentów, prowadził rekolekcje w różnych językach, codziennie sprawował Eucharystię (wcześnie rano, klęcząc na pryczy, która była zarazem ołtarzem, w więziennych łachmanach). Potrafił kochać wszystkich ludzi, nawet swoich prześladowców. ,,Cierpienie jest zjawiskiem życia tak rozpowszechnionym i nieuniknionym, że poniekąd normalnym w życiu ludzkim. Jest ono sprawdzianem siły i subtelności ducha. Nic też tak nie zbliża człowieka wierzącego do Boga, a szczególnie Chrystusa ukrzyżowanego, jak właśnie cierpienie”. Nigdy nie skarżył się na tych, którzy go skazali i źle traktowali. Nigdy nie był przygnębiony i wcale nie uważał się za ofiarę losu, przeciwnie, dziękował Bogu za wszystko. W warunkach nieludzkich zdobył się na szczyt człowieczeństwa, zło zwyciężał dobrem. W więzieniach i łagrach nie zaprzestał posługi, służył Bogu i ludziom z radością. Nigdy nie zaraził się nienawiścią do prześladowców. Jest przykładem wiary i zaufania Bogu i ludziom a także miłości do wrogów. Zawsze był pokorny i ubogi, nie posiadał nic, nie miał żadnych dochodów, a płacił wysokie podatki, aby być „robotnikiem duchowym” i móc duszpasterzować. Bronił godności człowieka, upominał się o prawa pokrzywdzonych. W tym bezbożnym systemie miał odwagę powiedzieć: Każdy człowiek ma prawo do Boga.
    W 1954 r. został zwolniony z obozu i zesłany do Karagandy. Tam, mimo zakazów, natychmiast podjął tajne duszpasterstwo wśród Polaków i Niemców. Był pierwszym księdzem katolickim, który przybył do Karagandy. Rok później odrzucił propozycję powrotu do Polski i zdecydował się zostać obywatelem ZSRR, by na stałe pracować w Kazachstanie. Działał na miarę możliwości, w jakich przyszło mu żyć. Kapłaństwo traktował jako służbę, chciał być użyteczny. Pisał: Moim szczęściem jest szczęście tych, co są bardzo spragnieni wartości najgłębszych, nieprzemijających. Prowadził wyprawy misyjne w okolice Ałma Aty do polskich przesiedleńców, gdzie od 20 lat nie było kapłana. Dotarł również do Aktiubińska i Semipałatyńska, 4 razy do Tadżykistanu. Swoim świadectwem życia stał się wzorem prawdziwego przyjaciela Boga i człowieka. W 1958 r. został aresztowany i uwięziony za działalność religijną. Jak sam pisał - spędził w więzieniach 13 lat, 5 miesięcy i 10 dni, ale się nie poddał, był wierny Bogu i ludziom, do których został posłany. Ze względu na małe środki materialne, jego diakonia bardziej obejmowała uczynki miłosierne co do ciała. Taka miłość miłosierna ze swej natury domaga się wszystkich cnót i podkreśla równocześnie chwałę świętości Apostoła Kazachstanu, wskazując na typ świętości łączący kontemplację z aktywnością i opcję preferencyjną Kościoła na rzecz ubogich.

   Ten szafarz Bożego Miłosierdzia zmarł 3 grudnia 1974 r. Od początku wierni uważali go za świętego. W 2006 r. rozpoczął się jego proces diecezjalny, zakończył w 2008 r. W 2015 r. wydano dekret o heroiczności cnót, zatwierdzono również cud o uzdrowieniu ks. Mariusza Kowalskiego za wstawiennictwem ks. Władysława. 11 września 2016 r. w Karagandzie odbyła się beatyfikacja ks. Władysława Bukowińskiego. Na uroczystość przybyły tłumy wiernych z całego Kazachstanu i z różnych stron świata. Legat papieski kard. Angelo Amato ogłosił go błogosławionym. Ksiądz Władysław jest patronem m.in. kapłanów, spowiedników, więźniów, zesłańców, rodzin, pedagogów, polityków. W 2007 r. powstało Stowarzyszenie im. Ks. Władysława Bukowińskiego „Ocalenie”, którego celem jest szerzenie kultu tego kapłana, modlitwa za osoby duchowne oraz pomoc katolikom Wschodu. Relikwie, które otrzymaliśmy, są znakiem jego obecności wśród nas, wezwaniem do przemiany życia, wypraszania licznych łask za jego wstawiennictwem. Może zatroszczy się o nasze rodziny, jak czynił to w Kazachstanie.

    On wprawdzie odszedł od nas, a równocześnie pozostał z woli Bożej pośród tych, których w Chrystusie umiłował... On posiał siebie w ziemię tego kraju, łaknącego Boga. Ziarno Jego życia obumarło. Tam na oczach naszych i Tam również wschodzić zaczyna za dni naszych, w sercach Jego wiernych, pragnących zbawienia.

02.JPG

WAŻNE!

IMG_20210911_173837.jpg
IMG_20210911_173910.jpg

Szanowni Parafianie!      

Tymon Gralak jest 7-miesięcznym chłopcem, mieszkańcem naszej Izbicy i członkiem naszej wspólnoty parafialnej. Jako jego rodzice zwracamy się do Was z ogromną prośbą o wsparcie finansowe. Nasz  syn powinien teraz poznawać świat, śmiać się i bawić, a tymczasem ma za sobą walkę z nowotworem, tylko jedną nerkę, wiele miesięcy spędzonych w szpitalu i wizje najbliższych lat leczenia i rehabilitacji oraz ciągłych wyjazdów i życia na walizkach.
Kiedy Tymek miał 10 tygodni zdiagnozowano u niego ogromnego guza nerki. Podczas operacji doszło do nagłego zatrzymania krążenia, a w konsekwencji do niedotlenienia. Zmiany w mózgu są poważne i nieodwracalne. Tymek nie potrafi sam jeść, nie uśmiecha się, nie wiemy jak widzi, nie ma z nim kontaktu wzrokowego. Ma wzmożone napięcie mięśniowe, nie trzyma nawet główki. Przed nami długa droga leczenia i lata rehabilitacji, a to wiąże się z ogromnymi kosztami. Tymka spotkało mnóstwo złego, ale nigdy się nie poddał. Walczy i chce żyć. Jako rodzice nieraz umieraliśmy ze strachu i bezsilności, gdy lekarze rozkładali ręce i nie umieli zatrzymać bólu naszego synka. Cierpieliśmy i cierpimy nadal patrząc bezradnie na to, co dzieje się z naszym dzieckiem. Żyjemy dla niego, zrobimy wszystko, co tylko się da, żeby był zdrowy i szczęśliwy i nigdy się nie poddamy, ale potrzebujemy pomocy.  Oczywiście żadne pieniądze świata nie są w stanie uzdrowić Tymka, nie ma cudownego leku, ale wierzymy, że leczenie i rehabilitacja poza granicami naszego kraju pozwolą Tymkowi wrócić do zdrowia i będzie mógł cieszyć się życiem tak, jak inne dzieci. On na to zasługuje. Otrzymaliśmy już ogrom wsparcia, wierzymy w ludzi i ich wielkie serca. Dziękujemy za każdą pomoc. Pamiętajcie, że dobro wraca. 

                                                 Magda i Kamil, rodzice Tymona. 

 

Podziękowanie od Rodziców Tymona.

Szanowni Parafianie, chcielibyśmy podziękować Wam z całego serca za pomoc jaką nam okazaliście. Jesteśmy wzruszeni i bardzo wdzięczni za tak liczny odzew na naszą prośbę i zbiórkę pieniędzy do puszek. To niesamowite i piękne, że w obliczu takiej tragedii jaką przeżywamy w związku z chorobą naszego dziecka ludzie okazują nam tyle ciepła, współczucia i wsparcia. Wierzymy, że dobro wraca. Bóg zapłać. Rodzice Tymka.

Przyjaciele Tymka zapraszają również do dołączenia do grupy facebookowej, na której trwają licytacje na rzecz chłopca

(link poniżej)

https://www.facebook.com/groups/581474669704462/about

W TYM TYGODNIU PATRONUJE NAM
BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, kapłan i męczennik 
(19 października)

ks._wladyslaw_bukowinski.jpg

MODLITWA O KANONIZACJĘ 

BŁ. KS. WŁADYSŁAWA BUKOWIŃSKIEGO

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Boże Ojcze, który zleciłeś duszpasterską posługę Twemu słudze księdzu Władysławowi nawet w więzieniach i łagrach, obdarzając go wielką wiarą, odwagą i przebaczającą miłością, udziel i mnie tych samych darów, potrzebnych do życia Ewangelią we współczesnym świecie. Za przyczyną Twego sługi wysłuchaj moją modlitwę i obdarz mnie łaską, której tak bardzo potrzebuję. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen. 

Jerzy_Popieluszko.jpg
SŁOWO
  NA NOWY TYDZIEŃ   
Piękno bez dobroci jest jak dom bez drzwi,
              okręt bez wiatru, 
źródło bez wody.  
                                                                                przysłowie włoskie

P o l e c a m y  d o d a t k o w e   
s t r o n y   i n t e r n e t o w e

ekai-logo.png
herb_kw1.jpg

UROCZYSTOŚCI ODPUSTOWE
KU CZCI NMP RÓŻAŃCOWEJ
(3 października)

20211003_110352.jpg
20211003_130556.jpg
20211003_110047.jpg
20211003_124049.jpg
20211003_131721.jpg
20211003_131817.jpg
20211003_130237.jpg

Zasubskrybuj Aktualizacje

Gratulacje! Zostałeś subskrybentem

Kancelaria parafialna

czynna:

od poniedziałku do piątku - godz. 16:00-17:00,

w soboty - godz. 8:00-9:00

UWAGA!

W pierwsze piątki i soboty miesiąca - NIECZYNNA 

Kontakt

Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
ul. Toruńska 2
87-865 Izbica Kujawska
tel. 54 286 50 48
e-mail: parafiaizbica@wp.pl 

NR KONTA: 58955910270000082420000001
B.S. LUBRANIEC O/ IZBICA KUJAWSKA

created by Jarosław Jabłoński